•   Sobota, 30 maja 2020
Świat HR

Kobieta lider – czym się różni od szefa mężczyzny

Czy kobieta sprawdza się na pozycji menadżerskiej, tak dobrze jak mężczyzna?

Badania wskazują, że kobiety mogą być bardziej skuteczne w dzisiejszych, mniej hierarchicznych organizacjach. Mimo tego stereotypy dotyczące kobiet nadal wpychają je w błędne koło, z którego wyjście na poziom wysokiej pozycji menadżerskiej zdarza się rzadziej niż byłoby to wskazane. Jeśli uprzedzenia wobec kobiet jako menedżerów ograniczają ich dostęp do wyższych stanowisk kierowniczych, mają one ograniczone możliwości wykazania swoich zdolności i potencjału do zarządzania czy brania odpowiedzialności za skomplikowane procesy np. decyzyjne czy projektowe. 

Dlaczego, jednak warto wyrównać szanse między kobietami i mężczyznami? Przede wszystkim dlatego, że są innymi liderami niż mężczyźni. Dla mężczyzn bardziej typowy jest styl dowodzenia i kontroli, kobiety są nieco bardziej skłonne do bycia „transformacyjnymi” liderami, służącymi jako wzór do naśladowania, pomagającymi pracownikom rozwijać swoje umiejętności, motywując ich do zaangażowania i kreatywności. W skrócie, jeśli już podejmujemy się dzielenia liderów według płci, mężczyźni wykazują w większości autokratyczny sposób zarządzania w przeciwieństwie do kobiet, których styl jest bardziej demokratyczny. Dlatego kobiety sprawdzają się jako liderzy w zespołach zdominowanych przez kobiety. Jak wynika z badań min. Zenger, Folkman (2011), statystycznie kobiety posiadają wyższy poziom kompetencji takich jak: budowanie relacji, przewodzenie zmianie, motywowanie innych czy dążenie do realizacji celów. To w znacznym stopniu powoduje, że sprawdzają  one w wielu strukturach organizacyjnych, ale przede wszystkim w mniej zhierarchizowanych, bardziej demokratycznych, skupionych na rozwoju pracownika, czyli w takich, które zaczynają dominować w nowoczesnych stylach zarządzania.

Mimo tego, wciąż na stanowiskach menadżerskich wyższego szczebla znajdujemy jedynie ok.  30% kobiet a na stanowiskach najwyższego stopnia to niewiele ponad 20%. Według analizy przeprowadzonej przez doktor Sandy Shullman, wśród firm znajdujących się na liście Fortune 500 tylko jedna na dwadzieścia pozycji lidera, jest zajmowana przez kobietę.  Tak wygląda sytuacja kobiet w pracy, podczas gdy dotychczasowa dyskryminacja związana między innymi z tym, że zarządzanie, podejmowanie decyzji, wydawania poleceń nie jest „kobiece”, sprawiła, że kobiety są bardziej zdeterminowane i zmotywowane do rozwoju niż kiedykolwiek wcześniej. 

Zobacz również